- Ja uważam, że to wcale nie jest taka zwyczajna dziewczyna. A wy jak sądzicie?-Usłyszałam głos, który przedtem próbował jako pierwszy mnie obudzic- No jak myślicie?
-Ja sądze, że ona ma coś wspólnego z Posejdonem lub Szu. A ty, Lucas?
Przez chwilę chłopak imieniem Lucas szeptał coś na ucho swojemy rozmówcy. Widocznie nie byli tu sami.
Wyczuwając, że Luke chciał coś powiedziec, postanowiłam otworzyc oczy.
Wykonałam to, co postanowiłam zrobic i lekko się przeciągnęłam:
-Co. Co ja tu robie? Kim jesteście?-Zapytałam, przeciągle ziewając-Czy nadal jestem w tej koloni? A gdzie Blackfire? Gdzie Ricardo?
-O,obudziłaś się.-Powiedział chłopak- Jesteś w moim domu. Blackfire... Chodzi Ci o Jasmine Blacked?
Krótko przytaknęłam, ale Luke nie czekał na odpowiedź:
-Ona właśnie poszła na cwiczenia. W całej koloni panuje nieład. Ty go spowodowałaś. A Rick wyszedł i nie wrócił do teraz.
Próbuje to zrozumiec, ale nic do mnie nie dociera. Odkąd jestem w ,,Koloni Czterech Żywiołów" po prostu nie mogę poukładac w głowie myśli, mam ich za dużo. Już sama niewiem co o tym wszystkim sądzic.
Usiadłam i rozejrzałam się po pokoju.
-Jak masz na imię? Zadaje się, że to chyba twój dom?-Zapytałam-A gdzie poszedł twój kolega?
-Ja jestem Lucas Airde. Tak, to mój dom. A propo tego ,,mojego kolegi"...To brat Rick'a-Nicholas.
Nie odzywaliśmy się, widziałam niepewny wzrok Luke'a skierowany w moje oczy. Zwróciłam uwagę na jego dom. Wszystko było brązowo-szaro-czarne.
-Muszę na chwilę wyjśc, poszukam Nicholasa.
Poczekałam, aż Lucas wyjdzie. Zostałam sama. Tylko ja i moje myśli. Ja, i stary dom z drzwiami, które prawie wyrwałam.
Mój wzrok przyciągnął notes A4 leżący na biórku. Notes jest ciemno fioletowy, więc odróżnia się od pozostałych rzeczy.
Podeszłam, i wzięłam notatnik. Na pierwszej stronie widniał napis-,, Czarne Myśli Lucasa Aird'a ". Przewracałam strona po stronie, nie panując nad zdziwieniem. W brulionie Lucas zapisywał swoje myśli, w postaci komiksu.
Usłyszałam kroki, więc szybko odłożyłam rzecz na miejsce i wróciłam do pozy, w której byłam, kiedy Luke wychodził z domu.
-Już jestem. Blackfire także wróciła. Dobrze, więc zaprowadze Cię teraz do Nicholasa i on przyszykuje Ci jakieś tymczasowe mieszkanie.Pewnie będziesz musiała mieszkac w nim do czasu, kiedy zostanie wyjaśnione twoje pochodzenie, cel, w jakim tu przyszłaś i czy jesteś zwyczajną dziewczyną.
Wyszliśmy z domu. Wolno podążałam za nowym znajomym, robił duże kroki, więc byłam w tyle. Nagle zapytałam lekko drżącym głosem.
-Luke, czy to możliwe, że jestem ,,człowiekiem pół mocy"?
-Obawiam się, że tak. A możliwe nawet, że zostaniesz tutaj już na zawsze.-Powiedział z delikatnym uśmiechem na twarzy- Oczywiście niechce, żebyś zrozumiała mnie źle. Bardzo chcę, żebyś została!
-Nie musisz się tłumaczyc, rozumiem-Zaśmiałam się- Czy ten obrośnięty mchem dom, to dom Nicholasa?
-Tak, a teraz ja się ulatniam. Wiesz gdzie mnie znaleźc....
Zapukałam do drzwi...
-ANN, twój tymczasowy dom jest tuż obok, jestem zajęty.
Obok domu Nick'a stał mały, biały, zadbany domek odróżniający się od pozostałych.
Podeszłam do niego i otworzyłam ciemno-brązowe drzwi...
Usiadłam i rozejrzałam się po pokoju.
-Jak masz na imię? Zadaje się, że to chyba twój dom?-Zapytałam-A gdzie poszedł twój kolega?
-Ja jestem Lucas Airde. Tak, to mój dom. A propo tego ,,mojego kolegi"...To brat Rick'a-Nicholas.
Nie odzywaliśmy się, widziałam niepewny wzrok Luke'a skierowany w moje oczy. Zwróciłam uwagę na jego dom. Wszystko było brązowo-szaro-czarne.
-Muszę na chwilę wyjśc, poszukam Nicholasa.
Poczekałam, aż Lucas wyjdzie. Zostałam sama. Tylko ja i moje myśli. Ja, i stary dom z drzwiami, które prawie wyrwałam.
Mój wzrok przyciągnął notes A4 leżący na biórku. Notes jest ciemno fioletowy, więc odróżnia się od pozostałych rzeczy.
Podeszłam, i wzięłam notatnik. Na pierwszej stronie widniał napis-,, Czarne Myśli Lucasa Aird'a ". Przewracałam strona po stronie, nie panując nad zdziwieniem. W brulionie Lucas zapisywał swoje myśli, w postaci komiksu.
Usłyszałam kroki, więc szybko odłożyłam rzecz na miejsce i wróciłam do pozy, w której byłam, kiedy Luke wychodził z domu.
-Już jestem. Blackfire także wróciła. Dobrze, więc zaprowadze Cię teraz do Nicholasa i on przyszykuje Ci jakieś tymczasowe mieszkanie.Pewnie będziesz musiała mieszkac w nim do czasu, kiedy zostanie wyjaśnione twoje pochodzenie, cel, w jakim tu przyszłaś i czy jesteś zwyczajną dziewczyną.
Wyszliśmy z domu. Wolno podążałam za nowym znajomym, robił duże kroki, więc byłam w tyle. Nagle zapytałam lekko drżącym głosem.
-Luke, czy to możliwe, że jestem ,,człowiekiem pół mocy"?
-Obawiam się, że tak. A możliwe nawet, że zostaniesz tutaj już na zawsze.-Powiedział z delikatnym uśmiechem na twarzy- Oczywiście niechce, żebyś zrozumiała mnie źle. Bardzo chcę, żebyś została!
-Nie musisz się tłumaczyc, rozumiem-Zaśmiałam się- Czy ten obrośnięty mchem dom, to dom Nicholasa?
-Tak, a teraz ja się ulatniam. Wiesz gdzie mnie znaleźc....
Zapukałam do drzwi...
-ANN, twój tymczasowy dom jest tuż obok, jestem zajęty.
Obok domu Nick'a stał mały, biały, zadbany domek odróżniający się od pozostałych.
Podeszłam do niego i otworzyłam ciemno-brązowe drzwi...